-A więc to tak, że... - zaczęła Lilianna - w świecie magii, nazywanym Avalon, wierzą w zabobony. Choć jakby nie patrzeć samo istnienie magii dla nas to zabobon, więc dla nich to normalka. Ale kontynuując: według ich wierzeń zielone włosy posiadali tylko łowcy. Łowcy to - otworzyła książkę - to rasa ludzi, właśnie z zielonymi włosami i niebieskimi niczym przejrzyste niebo oczami, która mieszkała w lasach Avalonu, wykonywała różne zadania związane najczęściej z lasem oraz zabójstwami. Podobno nikt nie znał ich dokładnego pobytu. Być może prowadzili koczowniczy tryb życia, nikt nigdy się o tym nie dowiedział. W samej ich rasie można było wyróżnić dwie odmiany. Jedna, tak jak wspomniałam wcześniej z niebieskimi oczami, zajmowała się lasem. Dbali o niego. Zabijali niebezpieczne zwierzęta i tym podobne. Druga zaś, której kolor oczu podchodził pod fiolet, zajmowali się najczęściej rabunkiem i zabójstwami. Jedni na polecenie, inni dla przyjemności.
-I co to ma do Natsumi? - zapytał zdziwiony Aleksy.
-Jej jedno oko jest czerwone, a drugie fioletowe oraz ma zielone włosy, zapomniałeś? - odpowiedział Leon. - Kontynuuj.
Popatrzyli na niego. Dziewczyna lekko uśmiechnęła się pod nosem.
-A pamiętasz może które oko było fioletowe, a które czerwone? - zapytała Lili.
-Oczywiście, a wy nie?
-P-Pewnie! - odpowiedział pewny siebie Aleksy. - To oczywiste, że lewe fioletowe, a prawe czerwone!
Leon pokręcił głową.
-Nie? Ja też byłam pewna, że tak jest.
-Na odwrót. Prawe ma fioletowe, a lewe czerwone.
-Tak jak przystało na podglądacza - zaśmiała się Lili.
-Ygh... Kontynuuj.
-Dobrze więc. To wyjaśnia po części wygląda Nami. Teraz - czerwone oko. Otóż. Skoro mówiliśmy o zabobonach, to wierzono, że cały ład w tamtym świecie podtrzymuje drzewo Virilal. Oczywiście, jeśli jest coś wielbionego to zazwyczaj są koło tego osoby podające się za kapłanki. W tym przypadku również tak jest. Kapłanami jest od pokoleń pewna rodzina o nazwisku Shizuka. Zazwyczaj są to kobiety o potężnej mocy. Kobiety z tej rodziny, gdy już są w podeszłym wieku, dobra może tak koło trzydziestki, planują dziecko. Oczywiście wszyscy wierzą, że to drzewo wybiera sobie mężczyznę, z którym ma mieć dziecko kapłanka.
-Co to ma do rzeczy z Natsumi? - znowu zapytał zdziwiony Aleksy.
-Słuchaj dalej - skarcił go Leon.
-Ekhem.. No więc, Wierzą, że czerwony kolor oczu oznacza pełność mocy i tym podobne, Oczywiście, jeśli nie ma się czerwonych oczu, nie oznacza, że nie możesz zostać magiem. Nie mylcie faktów. Ale kapłanką na pewno nie. No więc tak. Jeśli wszystko by podsumować, wychodzi na to, że Nami jest pół kapłanką i pół łowcą. Albo trzy czwarte łowcą, hmm..
-To nie wszędzie trzyma się kupy. Gdyby Natsumi naprawdę władała jakimiś mocami, uratowałaby wtedy brata, uratowałaby siebie i nas.
-Słuchaj Aleksy, może ona wcale nie jest tego świadoma? Wolałabym, gdyby była razem z nami, może by się to potwierdziło...
-Ale spójrzcie. Jeśli to co mówi Lili jest prawdą, musimy jakoś trafić do świata Avalon, nauczyć się magii i będziemy w stanie odnaleźć Natsumi - zaproponował Leon.
-Ba! Żeby to było takie proste... Poza tym odwożą nas na normalny ląd, prawdopodobnie... No i jeśli nas tam odwiozą to nawet nie mamy pewności, czy ta książka to nie zwykła legenda. Więc ja wrócę do biblioteki i przestudiuję jeszcze kilka książek na temat magii, bo mają tam sporą kolekcję, i wrócę do was jak tylko się dowiem czegoś nowego. Okey?
Przytaknęli. Dziewczyna pobiegła w stronę biblioteki. Gdy zniknęła im z oczu, obaj popatrzyli po sobie.
-Naprawdę myślisz, że to prawda? - zapytał Aleksy,
-Trochę... To dziwne, żeby normalny człowiek miał zielone włosy bez farbowania. Chodźmy, pomożemy Lili, w sumie sam jestem tego wszystkiego ciekaw.
-Dobra!
Obaj pobiegli za dziewczyną. Gdy ich zobaczyła zdziwiła się lekko, ale nic nie powiedziała. Uśmiechnęła się tylko w ich stronę i wskazała regał z książkami, które ich interesują. Cała trójka rozłożyła się na stanowiskach i zaczęła poszukiwania informacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz